Czerwień to kolor, który kojarzy się z namiętnością, romantyzmem, porywami serca. Odnośnie do stroju jest on dość odważny, choć w pewnych sytuacjach dla mnie staje się niezastąpiony.
Nie wiem jak u was, ale w mojej szafie zawsze jest miejsca na choć kilka czerwonych ciuchów. Oczywiście podstawę tego wszystkiego stanowi seksowna, obcisła, stosunkowo krótka czerwona kiecka, która w połączeniu z czerwoną szminka stanowi piorunującą mieszankę, na tyle, że żaden mężczyzna nie opsze się choć chwilowemu spojrzeniu w moją stronę. Oh my kobiety to potrafimy manipulować tą brzydszą płcią (i bardzo dobrze;)).
No ale wracając do koloru czerwieni – pragnę jeszcze podkreślić, iż uważam że pasuje on każdej z nas. Trzeba się tylko przełamać i go pokochać. Doskonale wygląda (co już spraktykowałam) ubieranie się w kilka odcieni jednego koloru (w tym wypadku przykładowo czerwonego) zestawionych razem. Dodaje to uroku naszemu ubraniu. Jaśniejsze kolory ożywiają, ciemniejsze tonują. To doskonała propozycja nawet do pracy.